Wkurzony miłego początek
Witam! Postanowiłem zacząć prowadzenie tego blogu, gdyż mi się nudziło … yyyy ….upiłem się … yyyy …oczywiście poczułem w sobie niepohamowaną chęć przyczynienia się do poprawy sytuacji w naszej nieszczęsnej kopanej. Ku chwale ojczyzny !!! Postaram się na łamach tego blogiszcza opisywać kompletnie popieprzone zjawiska, sytuacje i przepisy, które miejsce mogłyby mieć tylko w naszym pięknym kraju. Jednym moje bazgroły się spodobają, innym nie, ale jak to mówią jeszcze się taki nie narodził, co nie ma co jeść. Czy jakoś tak.
Aby jakoś zacząć, odwołam się do wywiadu z jaśnie nam panującym prezesem Grzegorzem Lato przeprowadzonego jakiś czas temu przez radio TOK FM. W wywiadzie tym mistrz Grzesiu porównał polską reprezentację w kopaną do Adama Małysza stwierdzając, że kibice są z jednym i z drugim tylko na dobre. Otóż, panie Lato, łżesz pan jak zwykle. Orzeł z Wisły jest krytykowany tylko od czasu do czasu i nikt nie odważy się używać wobec niego takich inwektyw (bluzgów, Grzesiu, bluzgów) jak wobec naszych „kochanych” gołąbków. Zastanawiałeś się kiedyś, czemu tak jest (bo nie wierzę, że jesteś aż tak tępy, żeby tego nie zauważyć)? Podpowiem ci. Być może dzieje się tak dlatego, że dzieci, które urodziły się w czasach największych sukcesów Małysza chodzą teraz do przedszkoli, ewentualnie podstawówek, a nie masowo przeżywają kryzys wieku średniego. Może powodem jest to, że on ,mimo że od dłuższego czasu nie jest już niedościgły, nie wspomina wiecznie pięknych lat 2000-2002 i nie opisuje swojej ówczesnej techniki skakania (a właśnie, jak zdrowie Antka?). A być może, chociaż nie…, ale może jest tak dlatego że Małysz nie bierze się za sprawy i nie wypowiada się o rzeczach, o których kompletnie nie ma pojęcia.
Brzmi znajomo? Miało. A teraz pochodź sobie po ulicach i (słuchając szczerych pozdrowień od miłych panów ogolonych na łyso) pomyśl o tym, jak z ikony stałeś się zerem tylko dla dużej forsy. Zarabiasz 11 średnich krajowych, więc zastanów się dobrze: za co?
Komentarze (0)
